O śpiących rycerzach w Tatrach

Polskie legendy z kulinarnym przymrużeniem oka
O śpiących rycerzach w Tatrach
Marta Karbowa-Grzonkowska Marta Karbowa-Grzonkowska

O śpiących rycerzach w Tatrach

Jaśko był pastuszkiem, który mieszkał w małej wiosce u podnóża Tatr. Kochał góry całym swoim sercem. Uwielbiał zdobywać nowe szczyty, turlać się w dół po halach i badać nieodkryte wąwozy.

Pewnego razu usiadł na kamieniu i patrzył zadumany na sylwetkę Giewontu. Zawsze fascynowała go ta góra. Była wielka, niedostępna a jej kształt przypominał z daleka sylwetkę leżącego na łące rycerza. Postanowił udać się w jej okolice i poszukać skarbów, o których opowiadał mu stary gazda. Podobno były ukryte w jaskiniach u podnóża Giewontu…

Jaśko wędrował bardzo długo. Wspinał się po skałach, schodził w dół dolinami. Przy strumieniach przystawał, by napić się pysznej źródlanej wody. Wreszcie nie był pewien, gdzie dokładnie się znajduje. Ale nie martwił się tym zupełnie. Góry były jego drugim domem. Umiał zachowywać się w nich bezpiecznie i nigdy nie miał problemu ze zdobyciem pożywienia – bo znał doskonale rożne tatrzańskie rośliny.

Wreszcie położył się zmęczony na łące u podnóża skał, patrzył w niebo i nucił cicho melodię piosenki, którą śpiewała mu wczoraj mama. Chciał odpocząć przed powrotem do domu z niezbyt nieudanej wyprawy. W końcu nie udało mu się znaleźć żadnych skarbów.

Nagle wyrósł przed nim rycerz odziany w piękną zbroję.

- „Witaj!” – powiedział. „Czy już czas?”

Jaśko przerażony patrzył na obcego mężczyznę.

- „Nie wiem o czym mówisz, panie” – odrzekł.

Rycerz spojrzał na niego przyjaźnie.

- Nie bój się mnie. Wiem, że masz dobre serce, więc opowiem Ci moją historię. Jestem strażnikiem rycerskiego hufca, który śpi w jaskini u podnóża Giewontu. Nasza drużyna czeka na moment, w którym kraj będzie potrzebował pomocy. Wtedy wstaniemy ze snu wszyscy i ruszymy z odsieczą. Teraz tylko ja budzę się od czasu do czasu. Tak jak dziś, gdy usłyszałem Twą piękną piosenkę.

- Nie gniewaj się rycerzu, ale ciekawi mnie, w jaki sposób tak dobrze śpią Twoi druhowie?

- O ! – zdziwił się rycerz. Nie spodziewałem się, że akurat o to się zapytasz – roześmiał się. Jest taki sekret, który Ci zdradzę. Jeśli będziesz się do niego stosował, nigdy nie będziesz miał problemów ze spaniem. Przed zaśnięciem trzeba spożywać jedzenie lekkostrawne. Smażone potrawy są niewskazane. Podobnie różne słodkie rzeczy (nawet zdrowe) nie bardzo służą naszemu spaniu. Dlatego wieczorem lepiej nie jeść miodu, owoców, słodkich napoi czy słodyczy. Ostatni posiłek trzeba spożyć najdalej 2 godziny przed snem. W przypadku gdybyś się czymś denerwował i nie mógł zasnąć pamiętaj, że w wyciszeniu i odprężeniu się pomaga napar z melisy. Oto cała tajemnica. Nie pogniewam się oczywiście, jeśli podzielisz się nią z bliskimi. Wręcz przeciwnie, będę bardzo szczęśliwy.

- Dziękuję Ci dobry panie – powiedział Jaśko. - Będę pamiętał o radach.

- Żegnaj młodzieńcze. Tak długo, jak spotykał będę takie dobre i mądre dzieci jak ty, pomoc naszej drużyny rycerskiej nie będzie potrzebna. Udaję się na spoczynek do moich braci rycerzy.

- Żegnaj, panie.

Rycerz zniknął tak nagle, jak się pojawił. A Jaśko ruszył do domu. Tego dnia zasnął kamiennym snem po dniu pełnym przygód i długiej wędrówce na świeżym powietrzu.

Słowniczek:

gazda – właściciel gospodarstwa na Podhalu

hufiec – oddział średniowiecznego wojska

Facebook Pinterest Instagram e-mail
Powrót