Jak trzymać się zaleceń żywieniowych podczas wakacji – nawet tych plenerowych?

Zdrowa dieta
Jak trzymać się zaleceń żywieniowych podczas wakacji – nawet tych plenerowych?
Marta Karbowa-Grzonkowska Marta Karbowa-Grzonkowska

Dzisiaj mamy wiele możliwości podróżowania - otwarte granice, tanie linie lotnicze, lepsze zarobki i większa wiedza o świecie. Internet daje nam możliwość szybkiej rezerwacji mieszkania, miejsca na polu campingowym, pokoju w hostelu. Więc podróżujemy. Jesienią i zimą wielu z nas chętnie ucieka do cieplejszych zakątków Europy lub świata, żeby choć na chwilkę uciec przed mrozem. Ale co zrobić, kiedy jesteśmy na restrykcyjnej diecie, a zjedzona w pośpiechu pizza w przydrożnym barze nie jest dla nas opcją? My wiemy, że da się, trzymać zaleceń, nawet na wakacjach. 

Dieta to nie praca – wakacje nie mogą być od niej odpoczynkiem

Zakładamy, że nie zaczynamy przestrzegać diety tylko po to, żeby za jakiś czas rzucić się w wir starych przyzwyczajeń i pogrążyć w grzechach dietetycznych, które totalnie pogrążają nasze zdrowie i osiągi z czasu przestrzegania zaleceń. Aby naprawdę skorzystać z nowej diety, musimy zaakceptować fakt, że zdrowe jedzenie to nasza nowa rzeczywistość i nie musi wcale oznaczać, że nie będziemy się cieszyć smakiem.

To znaczy, że nie ma wakacji – nie ma i już. Raz na jakiś czas, deser lodowy jest potrzebnym motywatorem, a nie zdradą diety, ale nie można na raz przestać przestrzegać zaleceń od naszego dietetyka, tylko i wyłącznie dlatego, że jesteśmy na wakacjach. I teraz się zacznie..., że gdzie gotować pod namiotem! Że się nie da wszędzie ciągać za sobą polowego palnika! Albo w mieszkaniu wynajętym nie ma piekarnika albo urządzenia do gotowania na parze. I co teraz? 

Spieszymy z garścią porad, które sprawią, że zabraknie Ci wymówek, dzięki którym uchylasz się od założeń opracowanej dla Ciebie diety.

Nie masz gdzie gotować? 

Prawda jest taka, że chociaż nigdy nie wiesz, co dzieje się w kuchni restauracji, możesz po prostu dokonywać jak najlepszych wyborów, kiedy jesz na mieście. Czasami nie masz wyboru - np. na wycieczce objazdowej, kiedy cały czas jesteś w ruchu i śpisz w samochodzie albo namiocie. Nie odpuszczaj sobie ciepłego posiłku na zbyt długo - można co prawda przeżyć wakacje na bułkach z wędliną i innych “daniach”, które przyrządzisz na szybko w trakcie podróży z użyciem jedynie podręcznego scyzoryka i zakupionych w markecie produktów spożywczych, ale jeżeli jesteś przyzwyczajony do wygód, najbardziej we znaki da Ci się właśnie długotrwały brak ciepłego obiadu lub herbaty. 

Nie ma co się śmiać - odpowiednia dieta podczas wyjazdu bardzo wpływa na nasze samopoczucie. Pozwól sobie na odrobinę ekstrawagancji i idź do restauracji. A tam nie zapominaj o swoich zaleceniach, ale przede wszystkim podstawowych zasadach, których przestrzega osoba, dla której ważne jest zdrowie:

  • smażone wymień na gotowane lub grillowane,
  • pij dużo płynów - w niektórych restauracjach za granicą woda do posiłku jest za darmo, w krajach arabskich można wyprosić nawet herbatę - tylko uważajcie, w Jordanii dla przykładu herbata będzie mocno słodzona,
  • jedz małe posiłki, ale często, co około 3 godziny. Nie pozwalaj sobie na głodowanie i nie objadaj się. Spożywanie skomplikowanych, wieloskładniowych posiłków będzie skutkowało wrażeniem długiego zalegania w żołądku i wywoła senność. Zwłaszcza na wakacjach warto celować w lekkostrawne dania.

Najlepszym źródłem białka będzie chude mięso drobiowe, wołowe, wieprzowa lub dziczyzna i ryby morskie. Podarujmy sobie wersje smażone i panierowane. Ryż i kasze będą najlepszym dodatkiem. Do tego sałatka lub warzywa na parze, ale uwaga unikaj sosów, bo są zwykle bardzo kaloryczne.

Świeże? Gotowane?

Warto dowiedzieć się więcej o kraju, do którego jedziesz - jeżeli chodzi o zwyczaje kulinarne i świeżość składników. Są takie miejsca, w których warunki socjalno-bytowe i klimat różnią się od naszych. Przeczytaj na blogach podróżniczych, co można zjeść w danym miejscu, porównaj to ze swoją dietą i bądź przygotowany. Może dowiesz się, że w jakimś miejscu nie powinno się jeść mięsa, bo szczerze mówiąc warunki jego przechowywania lub rodzaj zwierzęcia są ciężkie do określenia... A może otrzymasz ostrzeżenie przed spożywaniem nieumytych lub nieugotowanych warzyw i owoców? Kto wie?

Jeżeli jedziesz na wakacje typu all inclusive pamiętaj o rozwadze. Wiemy, że za granicą bardzo często chcesz spróbować jak najwięcej, poznać nowe smaki i po prostu się zrelaksować. Nie jedz jednak więcej niż możesz. Chcesz posmakować kilku rzeczy? Nakładaj sobie małe porcje. Lody? Czemu nie? Ale przecież jedna gałka wystarczy. A przede wszystkim pamiętaj, że alkohol to nie woda, nawet jeżeli podczas tych wakacji, nic Cię nie kosztuje. Pewnie przyjemnie jest leżeć nad basenem z drinkiem lub piwem, ale nie mówiąc już o tym, że alkohol w nadmiarze nie służy nikomu, to podczas upałów trzeba się nawadniać. Lubisz wino? Rozcieńczanie go z wodą wcale nie jest złym rozwiązaniem. Odpowiednie nawodnienie organizmu możesz utrzymać także spożywając owoce. W ciepłych krajach z pewnością do posiłków podawane będą pyszne, pełne smaku, lokalne owoce. 

W mieszkanku po domowemu

Praktycznie nic nie przeszkodzi temu, abyś rządził się w wynajętym mieszkaniu, jak u siebie w domu. Przynajmniej jeżeli chodzi o gotowanie. Wiele suchych produktów możesz przywieźć ze sobą, ale koniecznie sprawdź czy w dane miejsce możesz przewozić żywność. Płatki owsiane wytrzymają nawet dwa tygodnie wakacji.  A owoce i mleko, zarówno tradycyjne, jak i sojowe możemy kupować na bieżąco u lokalnych sprzedawców – pamiętajmy o dokładnym myciu owoców!  

Może się okazać, że w mieszkaniu nie ma urządzenia do gotowania na parze – ale są np. Garnki w zestawie z durszlakiem. Nie wiesz, do czego służą? Google it! Dzięki durszlakowi możesz przyrządzić warzywa na parze!  Problem polega na tym, że XXI wiek razem z Facebookiem, Instagramem i innymi portalami typu social media sprawiły, że chcemy być cool, a normalne, ekonomiczne rozwiązania, takie jak zabranie ze sobą sosu do spaghetti w słoiku czy robienie kanapek na drogę kojarzy nam się z czymś staromodnym, z nietaktem, faux pas. Tymczasem to niemal gotowe rozwiązanie, które wartę nad kuchenką skracają do ugotowania makaronu lub ryżu i podgrzanie. Ciepły rosołek też warto zapakować w słoiki. 

A i na kempingu da się sporo ugotować

Może ci się zdawać, że to absolutnie niemożliwe, ale do prostego gotowana wystarczy jeden - góra dwa garnuszki i to niewielkie. Na ognisku da się zrobić bardzo dużo - np. upichcić jajecznicę, a nawet - jeżeli będziemy cierpliwi - ugotować jajka na twardo. Jeżeli przygotujesz prowizoryczny ruszt, możesz upiec chrupkie grzanki. Grillowanie warzyw i mięs jest bardzo zdrowe . Z użyciem foli aluminiowej da się przygotować prawdziwy ogniskowy przysmak – ziemniaki w pieczone w popiele. Nie ma nic lepszego! Zresztą równie dobre są pieczarki z popiołu, jeżeli włoży się w nie ząbek czosnku. 

Oczywiście sprawa przedstawia się o wiele łatwiej, jeżeli masz ze sobą kuchenkę turystyczną i cały zestaw garnuszków i patelni. Na to jednak decydujemy się częściej, jeżeli podróżujemy samochodem, żeby nie nosić całego wyposażenia, no i oczywiście w kraju – bo mało kto chce latać z garnkiem przyczepionym do plecaka turystycznego. Niemniej jednak okazuje się, że trzymanie się diety na wakacjach, w niczym nie różni się od trzymania diety w domu. Dla chcącego, nic trudnego. 

Facebook Pinterest Instagram e-mail
Powrót